Mateusz Łuckiewicz o organizacji MP NO GI:”W Polsce zorganizowanie nagród to obowiązek”

Posted on Lut 13 2015 - 12:28pm by gregor

Share on FacebookEmail this to someone

mateusz1

Na nasze pytania odpowiada jeden z organizatorów zbliżających się V Mistrzostw Polski No Gi 2015- Mateusz Łuckiewicz.

MP No Gi to obecnie największa impreza na świecie , pewnie kosztowało Was to sporo trudu…

 Kiedy zaczynaliśmy 5 lat temu, nie spodziewaliśmy się, że to wszystko nabierze takiego rozmachu.
Pierwsze Mistrzostwa Polski No Gi przyciągnęły ok 500 osób. Teraz mamy największą imprezę No Gi Jiu Jitsu na świecie. Ciężka praca, determinacja i chęci. Myślę, że to dzięki temu, możemy pochwalić się tym, że to właśnie w Polsce mamy coś największego w naszym małym świecie Jiu Jitsu. Oczywiście nie raz i nie dwa pojawiały się problemy, ale na tym polega nasza rola organizatorów, aby to wszystko wyprowadzać na prostą.

 

W tym roku liczba zawodników to prawie 1100 osób ,w zeszłym frekwencja była niewiele mniejsza , jak radzicie sobie z tym wszystkim pod względem organizacyjnym?

Spodziewaliśmy się takiej frekwencji. Na każdym organizowanym przez nas turnieju, można zauważyć cały czas progres pod względem ilości startujących. I tym razem nie mogło być inaczej. Organizacja przy takiej ilości startujących nie jest łatwa, jednak doświadczenie jakie nabraliśmy przez te lata, sprawia, że dajemy sobie ze wszystkim rade. Mamy także świetny zespół ludzi, którzy wiedzą co mają robić. Najważniejsze, żeby dobrze ułożyć harmonogram, tak aby zawodnik wiedział o której ma walczyć i faktycznie o podanej godzinie walczył. Praktycznie zawsze udaje nam się wywiązywać z tego zadania z czego jesteśmy dumni. Najgorszy problem stanowi niestety niewiedza startujących, tzn brak zapoznania się z informacjami, komunikatami. Gdyby wszyscy trzymali się reguł, terminów, jeszcze lepiej by to wyglądało. No ale cóż, trzeba sobie i z tym radzić.

 

Nagrody to jeden z “magnesów” który przyciąga ludzi . Jak udaje Wam się pozyskiwać sponsorów do turnieju?

W Polsce zorganizowanie nagród to obowiązek. Bez tego ani rusz. Zawsze staramy się, aby pozyskać ich jak najwięcej. Niestety firmy niezwiązane ze sztukami walk, nie są jeszcze gotowe na sponsoring tego typu turniejów. Mamy nadzieję, że w przyszłości to się zmieni i będziemy mogli pozyskiwać sponsorów takich jak np. na maratonach. Niemniej, nie musimy się wstydzić co do nagród jakie przygotowaliśmy. Współpracujemy od dłuższego czasu z kilkoma branżowymi firmami, co z resztą bez problemu można zauważyć. Zawsze są gotowi do ufundowania nagród. Poza tym coraz więcej firm zauważa potencjał marketingowy w naszych turniejach i sami się do nas zgłaszają. W tym roku poza medalami oraz dyplomami przygotowaliśmy nagrody rzeczowe oraz co najważniejsze nagrody pieniężne. 14000 zł podzielone na 28 nagród po 500zł. Takiej nagrody jeszcze w naszym kraju nie było. Mamy nadzieję, że z każdą edycją ta suma będzie się powiększała.

 

Czy są już jakieś plany odnośnie następnych edycji, które pozwolą w jeszcze większy sposób uatrakcyjnić turniej?

Nie myśleliśmy na razie o kolejnych edycjach. Najpierw zakończymy turniej, a później zaczniemy wyciągać wnioski i przygotowywać się do następnych zawodów. Na pewno będziemy informować o nowościach.

 

Jak sądzisz co zadecydowało że to właśnie MP NO GI są obecnie najbardziej obleganą imprezą “bez kimon” w naszym kraju?

 

Często się nad tym zastanawialiśmy. Ma na to wpływ wiele czynników. Po pierwsze, podział na pasy i wagi wg IBJJF. Po drugie, trzymamy się ściśle przepisów IBJJF i to ludziom się podoba. Nie ma żadnych dziwnych modyfikacji, łączenia wag itp. Po trzecie, ludzie boją się skrętówek, których w IBJJF w ogóle nie ma. Po czwarte, lokalizacja. Centrum Polski, nie trzeba jeździć na krańce kraju. Po piąte, nagrody — rzeczowe, pieniężne, medale. Medaliści zawsze wyjeżdżają zadowoleni. Po szóste, harmonogram. Mocna strona naszych zawodów. Nie mamy opóźnień po 5-6h jak to miewało miejsce na innych turniejach. Zawodnicy w większości przypadków przyjeżdżają na konkretną godzinę, walczą, od razu po zakończeniu kategorii następuje dekoracja i są wolni. Po siódme, nasze doświadczenie. My również trzymamy się terminów, staramy się, aby listy, drabinki, harmonogram pojawiły się jak najszybciej. To wszystko powoduje, że ludzie nam ufają. Płacą za startowe, wymagają odpowiedniej jakości, a my im to dajemy.

Leave A Response